Tomasz Piątek, Wąż w kaplicy (W.A.B. 2010)

1 października, 2010 by

.

Cel eksperymentu: Ustalenie wpływu oddziaływania psychofizycznego tekstu na organizm żywy
Królik doświadczalny: moja ukochana jeanette
Bodziec: 200. stronicowa książka w pomarańczowo-czarnej okładce pt.”Wąż w kaplicy” (Autor: Tomasz Piątek)

Dzień pierwszy.

– kochanie
– co
– kupiłem ci książkę.
– mi?
– tak
– po co?
– bo teraz będziesz moim królikiem doświadczalnym.
– co?
– jajco! mówię, że teraz będziesz moim królikiem doświadczalnym. dam ci książkę do przeczytania. ty sobie odłożysz ją do kibelka, na półeczkę i będziesz ją normalnie, bez pośpiechu czytała, a ja będę obserwował jak ta książka wpływa na twoją fizjologię, na psychikę, na zmiany behawioralne.
– całkiem cię pojebało.
– nie przeklinaj. mówię serio. będę z tobą przeprowadzał wywiad. będę pytał o to jak się czujesz po przeczytaniu kolejnych części, czy ci się podoba, czy nie co byś zmieniła, a co zostawiła. wszystkie pytania byłyby na temat twoich emocji związanych z książką.
– a co to za koleś? twój poeta ze strony?
– to mój kolega, wpisywał się na historiach
– przecież ty nie masz kolegów
– racja, ale Tomek o tym nie wie i nie musi wiedzieć
– dobrze pisze?
– nie wiem. sama się przekonasz, ty lubisz te sensacyjki okraszone łaciną Krajewskiego, ta książka to prawdopodobnie także kryminał.
– pokaż. 29,90!? tyle zapłaciłeś? jak to będzie tak głupie jak wiersze tej blondyny, z której się nabijałeś…
– jakiej blondyny?
– tej, która pisała, że śmierć przez umieranie lekka nie jest
– przez utopienie.
– jeden chuj
– nie przeklinaj
– ale jak to będzie takie głupie, to po pierwszych stronach odkładam.
– dobrze.

Doświadczenie

– jak ci się podoba książka
– to jest ta.., ta zakładka
(wyjmuje zakładkę z książki)
– normalnie nie wzięłabym jej do ręki, bo ma ohydnie pomarańczowy kolor.
– no dobrze, a co jeszcze o książce jako o obiekcie fizycznym. nie czytaj jej, co o niej możesz jeszcze powiedzieć bez czytania.
– brzydka.
– a jak autor ci się podoba
– sympatyczny. dla mnie kazdy facet krótko ogolony jest sympatyczny.
– nie za gruby
– jasne, że tłusty
– przespałabyś się z nim
– nie
– dlaczego?
– no bo mi się nie podoba
– a co ci się w nim nie podoba, przed chwila powiedziałaś, że sympatyczny.
– co przed chwilą powiedziałam?
– że jest sympatyczny
– to, że jest sympatyczny nie oznacza, że bym się z nim przespała.sympatię z seksem łączy jedynie „s”.
– nie sil się na dowcipy, masz być moim królikiem doświadczalnym i odpowiadaj jak królik.
– mam inne zajęcia, muszę deskę w sraczu zmierzyć.
– zanim zmierzysz, powiedz: czy książka jest poręczna?
– jak zwykła książka. chociaż ostatnio lubię te w miękkich okładkach, bo można je zgiąć i włożyć do torebki i nie są takie ciężkie. ale widzę, że tę szybko się będzie czytać, bo ma duże litery.

Kategoria: Bez kategorii | 25 komentarzy »

Chcesz dodać coś od siebie? Musisz, kurwa, musisz!? Bo się udusisz? Wena cię gniecie? Wszystkie wpisy mogą zostać przeze mnie ocenzurowane, zmodyfikowane, zmienione a w najlepszym razie - skasowane. Jak ci to nie odpowiada, to niżej znajdziesz poradę, co zrobić

I po jakiego wała klikasz: "dodaj komentarz"? Nie rozumiesz co to znaczy: "załóż sobie stronkę i tam pisz a stąd wypierdalaj"?