.
Dzień drugi.
Obiekt zachowuje się normalnie. 02.X: godzina 11.16 obiekt wchodzi do toalety. 11.22 wychodzi.
– czytałaś?
– słucham?
– czytałaś Piątka.
– no czytam.
– i co?
– na razie mnie nie rzuca na kolana. on pisze w taki kretyński sposób, nie lubię takiej prozy. Wiesz co on zrobił, wciągnął trochę suchego kakao do nosa i kaszle (to o synku). jest przerost formy (to o książce)
– to znaczy?
– wiesz co, to mi przypomina jakieś pisarstwo, kogoś. Ale nie potrafię póki co powiedzieć czyje. Tak jakbym normalnie… nie wiem dlaczego mi się to kojarzy z Blaszanym bębenkiem Grassa. Nie mogłam jej przeczytać. A tutaj, tak jakby był podobny język.
– znasz niemiecki?
– co?
– czy znasz niemiecki?
– no troszkę.
– po niemiecku czytałaś Grassa?
– no co ty.
– to skąd wiesz, że podobne?
– słucham?
– skąd wiesz, że podobne?
– bo po polsku czytałam Grassa… ekhm, znaczy się starałam się przeczytać.
– to znaczy się, że polski przekład jest podobny?
– yhy
(po 5 minutach)
– a ty uważasz, że wszyscy w komisjach Noblowskich czytają książki w oryginale?
– ale ty nie jesteś w komitecie Noblowskim
– no dobrze, ale ty mi zasugerowałeś, że powinnam czytać Grassa w oryginale.
– ja cie nie pytałem o Grassa, tylko o Piątka. No to jak z tym Piątkiem?
– ten Piątek na piątkę to nie jest. Jak dobrze wiesz, nie czytam dużo polskich pisarzy współczesnych, i tylko dlatego, że mnie poprosiłeś, to robię to dla ciebie.
– zachowuj się jak królik doświadczalny i nie pyskuj mi tu.
– to musisz mi dać najpierw marcheweczkę.
– wieczorem.
Dzień czwarty.
04.10 (Obserwacja: zakładka na 27. stronie książki.)
– o czym jest ta książka
– nie pytaj mnie jak mam kaca
– zdajesz sobie sprawę…
– że co
– że to literaci czytają, o czym jest książka Piątka?
– właśnie doszliśmy do głównego bohatera. Podmiotem lirycznym…
– masz mówić naturalnie a nie jak Maliszewski.
– kto to jest Maliszewski.
– Dobrze, że nie wiesz, mów dalej.
– Ehmmm
– Nie stękaj, tylko opowiadaj. Trochę o fabule.
– Najpierw musi być fabuła, żeby o niej opowiadać.
– Dobra, dobra
– Może później mi się w głowie przejaśni.