S-mani palą pierwszą ulicę Warszawy

29 sierpnia, 2008 by

Nauczyciele na ulicach Warszawy. Transparenty z czerwonym logo SOLIDARNOŚCI. Chcą więcej zarabiać, chcą mieć większe emerytury, chcą zamiast kaszanki z ziemniakami (która to potrawa jest najbardziej niedoceniona w kuchni polskiej) wpierdalać fisze po 30 zł/kg, szyneczki parmeńskie 150 zł/kg.
Idą stadem. Panie nauczycielki prosto od fryzjera, w makijażu takim, co to obowiązuje tylko w niedziele i tylko do kościoła. Te same panie w strojach późnoletnich, w kostiumach uśmiechają się do mnie z telewizora. Widzę ich wydelikacone dłonie, wypielęgnowane skórki, bielutkie ząbki w uśmiechu. Obok panowie nauczyciele i działacze. To oni założyli białe kamizelki z czerwona solidarnością, oni podpalili kukiełki, oni odpalają petardy żeby było głośno, żeby było gorąca. Oni dbają o swoje kobiety, by się nie przemęczały. Oni też na mnie spoglądają.

Oni na mnie, ja na nich. Wgapiamy się w siebie wzajemnie. Trwa to jakąś minutę, może dwie. W tym czasie pani reporterka komentuje, opowiada coś o godności, o rządzie, o obietnicach, generalnie powtarza wszystko to, co zapisała sobie na kartce jeszcze dzień wcześniej. Musiała się przygotować, chciała być pewna, że w relacji na żywo bezbłędnie odda w kilku słowach wszystkie emocje tłumu.

Nagle ktoś krzyczy: Cisza! Cisza! Śniadek mówi!

Śniadek mówi. Stanął na mównicy. Jest ich Demostenesem, tylko dlaczego patrzy do kamer a nie w oczy tych, którzy go wybrali? Za chwile będzie im opowiadał o godności, będzie im mówił co i jak. Będzie mówił tak długo, dopóki będą na niego skierowane kamery. Ani sekundy dłużej. Zgasną flesze i sobie pójdzie. Ma w dupie brawa. Ma ich w dupie, przynajmniej teraz. To zmieni się przed walnym, ale póki co ma czas.

Uwaga! Oto notatka z lekcji o godności:

Godność to to, to siamto, to pampo, to pimpo oto najważniejsze, co należy zapamiętać jeżeli chodzi o godność.

Jedyna kompletna definicja. Doskonałe wyczerpane definiendum w definiensie.

Śniadek się już nagadał. Powiedział, to co zwykle: że jest prosty człowiek i są oni rządzący, supermeni w niebieskich tiszertach z zajebistym żółtym S pośrodku. I że od czasu do czasu układ się na chwilę zmienia, że to ci zwykli ludzie zakładają białe tiszerty z lepszym, czerwony zajebistym S na plerach. Biali teraz będą lać po mordach, będą palić, kukły robić nikt ich nie powstrzyma, oni dzierżą historyczną siłę, bo historia jest ich siłą.

W LOGO TKWI PRAWDZIWA SIŁA SUPERMENA NIE W BICEPSACH!

Są braćmi S-manami! Nie zrobią sobie krzywdy. Śniadek wróci do hotelu. Zmieni koszulę, bo spocił się pod pachami. Nie to, że z nerwów. Nie jest przecież jakimś nowicjuszem. Tyle lat w branży. Nic nie wskórał, ale przecież głupi to on nie jest. Gdzie złapie lepszą fuchę. Zmieni koszulę, psiknie dezodorantem pod pachy, przepłucze zielonym elemksem czerwoną mordę i przekąsi coś w restauracji. Wsiądzie do limuzyny i każe się zawieźć gdzieś tam. Usiądzie i poogląda się w telewizji. Upewni się, który profil lepszy, czy puder, którego użył, by mu się morda nie błyszczała nie jest aby za ciemny. Nie chce wyjść na Leppera.

Ale to się musi skończyć. Wycackane damulki, panowie profesorowie od wuefu (ci od polskiego są za słabi, by przytaszczyć oponę do Warszawy), wrócą do siebie. Te same znudzone mordy wrócą do tych samych szkół. Ale zanim każą dzieciom składać się na komitety rodzicielskie, zanim każą sobie kupować podarki na zakończenie roku, zanim każą sobie fundować kolejne wycieczki klasowe, zanim nastąpi wszystkie inne zanim, wyślą esmesa do kolegów, koleżanek, którzy zostali w domach. Smsa o treści: czesc! Byłem w telewizji?widziales mnie?nagrales? nie jest głupi, nie użyje polskiej diakrytyki. Nie da się zrobić w chuja operatorowi gsm. Od robienia w chuja to jest tu on.

s-mani palą pierwszą ulicę Warszawy. Za chwilę zacznie się bombardowanie! Czy widzisz samoloty? Te cholerne samoloty?

maly-samolot.JPG

Kategoria: Bez kategorii | Komentarze »

Chcesz dodać coś od siebie? Musisz, kurwa, musisz!? Bo się udusisz? Wena cię gniecie? Wszystkie wpisy mogą zostać przeze mnie ocenzurowane, zmodyfikowane, zmienione a w najlepszym razie - skasowane. Jak ci to nie odpowiada, to niżej znajdziesz poradę, co zrobić

I po jakiego wała klikasz: "dodaj komentarz"? Nie rozumiesz co to znaczy: "załóż sobie stronkę i tam pisz a stąd wypierdalaj"?