rozmowa z synkiem

9 sierpnia, 2010 by

.

.

Synku kiedy przytulasz mnie, kiedy zaciskasz ramiona na mojej szyi mówiąc:
– O! Tak mocno cię kocham! Tak!
Nie wiem co mam odpowiedzieć. Nikt jeszcze nie wymyślił takiego języka, nikt nie napisał takich słowników, w których słowo kocham znaczyłoby to, co czuję w tych chwilach. Widzę twoje sine od ściskania palce, czuję jak drżysz i słyszę gdy szepczesz:
– O, tak cię kocham, tak.
Jest synku miliard słońc i kilka miliardów światów, a ja cię kocham:
– Miliard miliardów i bilion bilionów razy mocniej.
– A ile to jest?
– Sam nie wiem. Musimy nauczyć się od początku nowej matematyki, w której jeden plus jeden znaczy coś nieskończonego.
– A nieskończoność jest większa niż miliard miliardów i bilion bilionów?
– Policzymy. Ty zacznij.
– Jeden
– Dwa

Kategoria: Bez kategorii | 2 komentarze »

komentarze 2

  1. Aleksandra Judejko:

    Lubię pana teksty o synku.

  2. ewabb:

    zastanawia mnie czy można szczerzej, prościej, czulej – nie, nie można…

    serdecznie pozdrawiam

Chcesz dodać coś od siebie? Musisz, kurwa, musisz!? Bo się udusisz? Wena cię gniecie? Wszystkie wpisy mogą zostać przeze mnie ocenzurowane, zmodyfikowane, zmienione a w najlepszym razie - skasowane. Jak ci to nie odpowiada, to niżej znajdziesz poradę, co zrobić

I po jakiego wała klikasz: "dodaj komentarz"? Nie rozumiesz co to znaczy: "załóż sobie stronkę i tam pisz a stąd wypierdalaj"?