.
Kilka tygodni temu gwiazda portalu nieszuflada arbitralnie stwierdziła, że filozof nie może znać się na literaturze. O poezji, literaturze powinien według niego wypowiadać się wyłącznie student, absolwent polonistyki, bo tylko on ma właściwą wiedzę, poświadczoną stopniami w indeksie.
A guzik prawda!
Poniżej cytat z książki o Witoldzie Gombrowiczu Francesco Cataluccia. (Dla Włocha, Gombrowicz to filozof, a jak filozof to pisarz.)
” Filozofia powstała jako literatura. Do Platona była mieszanką wiedzy i poezji. Arystoteles przekształcił filozofię w naukę. Na ten model powołuje się wielu filozofów aż do Hegla (wyłączając jednak takich wielkich myślicieli, jak św. Augustyn, Pascal, Montaigne). Kierkegaard był pierwszym, który ukazał kryzys filozofii pojmowanej jako system. Jednak – jak sądzi włoski filozof Franco Rella – dopiero wraz z ludźmi takimi, jak Giacomo Leopardi i Fryderyk Nietzsche filozofia i literatura zaczęły z powrotem łączyć się i przenikać. Obecnie często wyraża się pogląd, że po Nietzschem myślenie filozoficzne przeniosło się do poezji i literatury. Przyszli badacze, którzy będą chcieli pojąć sposób myślenia naszego stulecia – pogmatwane ścieżki rozumu XX wieku – będą musieli pilniej przyglądać się dziełom pisarzy i poetów niż akademickim pracom z dziedziny filozofii. Przyczynił się do tego fakt, że wielu filozofów XX wieku, jak Martin Heidegger czy Jean- Paul Sartre, nadawało często swojej myśli formę literacką [ … ].”
Dlatego podział na teksty filozoficzne i literackie jest umowny i nie ma znaczenia, ponieważ w sposób płynny przenikają się wzajemnie.
Filozof może więc oceniać poezję, czy to się komuś podoba, czy nie.
O walce dojrzałości z okresem dzieciństwa na podstawie eseju Francesco Cataluccio ” Niedojrzałość choroba naszych czasów” napiszę innym razem.