Manowce interpretacji „Niech żyje nam towarzysz Stalin, co usta słodsze ma od malin!”.

21 lutego, 2009 by

Chcę zwrócić uwagę na pułapki interpretowania czyhające na czytelnika na przykładzie zdania „Niech żyje nam towarzysz Stalin, co usta słodsze ma od malin”.

Jak ocenić te wersy bez kontekstu, bez znajomości historii i czasu powstania i stosowania?

Dlatego ze zdziwieniem ostatnio przeczytałam, że zwrot ten , to propagandowy slogan czasów socrealizmu, sławiący przymioty generalissimusa.

Na dodatek zdanie zostało wrzucone do jednego worka z peanami na cześć Prometeusza nowej ery, Gwiazdy przewodniej , Maszynisty ( wymieniać mogę bez końca zapisane przez polskich poetów przymioty Stalina).

A jakie jest żródło zacytowanego przeze mnie zdania i kontekst historyczny?

Józef Stalin ne dość, że był kurduplem z krótkimi nogami, to na dodatek lewą dłoń miał zwyrodniałą, twarz dziobatą ze śladami po ospie, oczy żółte. Jednym słowem paskuda. Dlatego na oficjalnych uroczystościach słonce świata zawsze miało mocny makijaż, a obowiązkiem operatorów i fotografów było podpicowanie sylwetki wodza.

„Należy podziwiać wysoki kunszt fotografów i operatorów filmowych, którzy potrafili przedstawić Stalina w takiej postaci, jaka powszechnie znamy”

„Jego biografowie wmawiali tłumom, że generalissimus posiada dar charyzmy, promienieje dobrocią i słodyczą. Ale istniało też wiele dowcipów wydrwiwających uroki zbrodniczego wodza proletariatu. Za rozpowszechnianie ich przyłapany wesołek wędrował na zesłanie. Jeden z takich szyderczych dowcipów stworzył i puścił w obieg pisarz polski Marek Hłasko ( 1932-1969): „Niech żyje nam towarzysz Stalin, co usta słodsze ma od malin”

Napisała o tym koleżanka i rówieśniczka Hłaski, pisarka, moja ciocia.

Ironiczne zdanie o Stalinie i jego ustach jak maliny pojawiało się najczęsciej w toaletach i stało sie w tamtym czasie bardzo popularne. Na pewno więc nie było hymnem pochwalnym, jak czytam teraz o tym w necie.

Dla zainteresowanych wierszami chwalącymi „Natchnienie milionów” napisanymi przez polskich poetów, proponuję wpisanie cytatu w guuugle i od razu na pierwszej stronie Władysław Broniewski, Konstanty Gałczyński, Wisława Szymborska i wielu innych uznanych poetów zostało zaprezentowanych w postawie wielbiącej, klęcznikowej.

I tylko czytelnik subiektywnie może ocenić, który z poetów był autentycznie żarliwy w chwaleniu Józefa Stalina, a który był koniunkturalistą.

Kategoria: Bez kategorii | 28 komentarzy »

Chcesz dodać coś od siebie? Musisz, kurwa, musisz!? Bo się udusisz? Wena cię gniecie? Wszystkie wpisy mogą zostać przeze mnie ocenzurowane, zmodyfikowane, zmienione a w najlepszym razie - skasowane. Jak ci to nie odpowiada, to niżej znajdziesz poradę, co zrobić

I po jakiego wała klikasz: "dodaj komentarz"? Nie rozumiesz co to znaczy: "załóż sobie stronkę i tam pisz a stąd wypierdalaj"?