flip a coin

20 października, 2009 by

.

Gdybym kiedyś, może nie teraz i nie jutro, ani także za sto lat, ale kiedyś. I gdybym kiedyś jednak miał brata. I gdybym któregoś razu upadł i nie mógł się podnieść. A w zasadzie, to gdybym specjalnie przewrócił się tak, by nie wstać. Może nie w tym życiu. Na pewno nie w tym, ale w jakimś innym. To chciałbym, żeby mój brat zaśpiewał mi tę właśnie piosenkę na pocieszenie. Z tej okazji niech uderzy w bębny. Niech bije z taką samą siłą jak ten grubas w okularkach w pięćdziesiątej siódmej sekundzie. Niech spojrzy na świat oczami chłopaka, który gra na fortepianie. Niech jego oczy będą tymi oczami z 1 min. 29 sek.

Trzecia minuta, dwudziesta dziewiąta sekunda – Why brother, why? [kliknij] – tak masz do mnie mówić, jeżeli kiedykolwiek będziesz tu a ja tam

Gdybym kiedyś miał brata i gdyby ktoś zadał mi tak trudne pytanie, na które nie potrafiłbym odpowiedzieć, to mój brat na pewno by mi pomógł.

Kategoria: Bez kategorii | 6 komentarzy »

Chcesz dodać coś od siebie? Musisz, kurwa, musisz!? Bo się udusisz? Wena cię gniecie? Wszystkie wpisy mogą zostać przeze mnie ocenzurowane, zmodyfikowane, zmienione a w najlepszym razie - skasowane. Jak ci to nie odpowiada, to niżej znajdziesz poradę, co zrobić

I po jakiego wała klikasz: "dodaj komentarz"? Nie rozumiesz co to znaczy: "załóż sobie stronkę i tam pisz a stąd wypierdalaj"?