daję się wam, daję, kładąc na was chuja szczerze

28 czerwca, 2009 by

pisior-marka

.

Chuj mi zależy, dlatego chuja na was kładę. Szczerego, beżowego chuja prosto od serca. Niech stracę. Pedałkom życzę: chuj wam w dupę. Szanujcie go, bo to mój chuj. Ki chuj? Chuj. Zwykły, siedemnastoipółcentymetrowy chuj rasowego europejczyka. Dziwisz się? Pytasz: Jak można? Na chuj się pytasz? Chuj cię obchodzi ta pyta! Moje z chujem własnym poczynania chuj ciebie obchodzą i tyle samo powinny obchodzić. Ale patrz. Przypatrz się. Patrz, ucz się i nauczaj: jak prawdziwy chuj wygląda, jak chuj wyglądać winien.

Veritas est, że po przeżyciach. Zmarszczony. Teraz już wiesz co to znaczy: Marszczyć freda.

Zmarszczki są oznaką mądrości powierzchnia bez celulitu. Zero tłuszczu. Mięsień w spoczynku, aż serce boli. Chuj wam do tego, że boli, bo chuj z wami. Ale tego chuja w chuja zrobić nie sposób. Znaczy się: nie można nabić w butelkę tudzież zrobić w konia. Chociaż koń to także jakiś rodzaj chuja – symbol falliczny.

I chuj to się tu powinno zakończyć, lecz nawet najbardziej chujowego zakończenia na horyzoncie nie widać. Stan na dzień dzisiejszy. I nie uświadczysz tu większego chuja, choćby kawałka.

Kategoria: Bez kategorii | 13 komentarzy »

Chcesz dodać coś od siebie? Musisz, kurwa, musisz!? Bo się udusisz? Wena cię gniecie? Wszystkie wpisy mogą zostać przeze mnie ocenzurowane, zmodyfikowane, zmienione a w najlepszym razie - skasowane. Jak ci to nie odpowiada, to niżej znajdziesz poradę, co zrobić

I po jakiego wała klikasz: "dodaj komentarz"? Nie rozumiesz co to znaczy: "załóż sobie stronkę i tam pisz a stąd wypierdalaj"?