Pauza na zastanowienie. Pochylenie wzrokowe nad debiutem poetyckim Moniki Mosiewicz. Pani Bieńczycka

20 maja, 2009 by

Kiedy ze skrzynki pocztowej wyjęłam tomik Cosinus Salsa, o którym autorka zabroniła mi pisać, minęło kilka miesięcy od spotkania z wierszami poetki, z żalem pomyślałam, że mi o nim wypowiedzieć się nie wolno. Nie wolno na przestrzeni wydanego tomiku miłośnie obcować z Moniką Mosiewicz.
W międzyczasie na tym blogu dowcipnym tekstem o wrażeniach wynikłych ze spotkania z wydrukowanym zbiorem poezji Moniki Mosiewicz podzielił się Marek Trojanowski. W tym krótkim tekście, stosując odwieczne kierkegaardowskie uwodzicielskie sposoby mówienia o problemie, dał popis udanego pisania nie wprost.

Jako osoba przyziemna, dozgonnie przyporządkowana Saturnowi, pozwalam sobie jako ta Pani spod Znaku Koziorożca zakwestionować ogrom postaci Moniki Mosiewicz i realistycznie, wbrew męskim spojrzeniom, za pomocą aparatu fonograficznego dać świadectwo nie tyle szczupłości autorki Cosinus Salsy, ale i jej kobiecego piękna.

mosiewicz2

Kategoria: Bez kategorii | 37 komentarzy »

Chcesz dodać coś od siebie? Musisz, kurwa, musisz!? Bo się udusisz? Wena cię gniecie? Wszystkie wpisy mogą zostać przeze mnie ocenzurowane, zmodyfikowane, zmienione a w najlepszym razie - skasowane. Jak ci to nie odpowiada, to niżej znajdziesz poradę, co zrobić

I po jakiego wała klikasz: "dodaj komentarz"? Nie rozumiesz co to znaczy: "załóż sobie stronkę i tam pisz a stąd wypierdalaj"?