.
zabiorę cię w drogę
z nocnym wiatrem uniosę cię w czerń
w koszu z wikliny jest twaróg i chleb
w cieniu drzew nocnych
połóżmy się
w nocnej kąpieli nim słonce wstanie
zniknę nad ranem
z wiatrem odlecę do miejsc gdzie noc
gdzie szum czarnych drzew
tu czerni się czerń i bieli się biel
nie bój się, leć.