.
Drodzy Poeci, Drogie Poetki, Dostojni Literaci
przez te kilkanaście miesięcy poświęciłem waszym dziełom oraz wam dużo uwagi. Łączyłem się empatycznie z podmiotami lirycznymi, które powijaliście w bólach twórczych. Pisałem o skutkach transfuzji emocji, które wprowadzałem bezpośrednio do krwioobiegu liternetowego.
Nikt, tak jak ja, nie dał wam tyle od siebie. Nikt nie studiował waszych dzieł tak jak ja to robiłem. Nikt nie poświęcił wam tyle sekund, minut, godzin i dni.
Do dziś nie chciałem od Was nic w zamian. Ale teraz mam do Was prośbę. Mianowicie:
Justysio, Monisiu i ty Jacku Dehnelu! Wy Wszyscy! (Tak, tak, do ciebie mówię. Nie oglądaj się). Proszę dodajcie mi otuchy.
Oto: http://miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,7093618,Dr_Trojanowski_zwolniony_z_UZ_zgodnie_z_prawem.html
Pocieszcie jakimś miłym słowem. Wywalcie na stół swoje czerwone, wyśmienicie ukrwione serducha. Pokażcie, że jesteście inni niż ja. Że jesteście ludźmi.
Kto pierwszy, ten lepszy. Decyduje kolejność wpisu.
W nagrodę, temu, kto się najładniej wpisze obiecuję napisać superrecenzję.