Nagroda Literacka Gdynia

14 czerwca, 2009 by

.

Moniko Mosiewicz i ty anonimowy biały psie ze zdjęcia Ewy Bieńczyckiej – nie martwcie się.

Nie dla nas nagrody. Nie dla nas uznanie żiri wszelkiej maści.

Pewnie nie wiesz Moniko, ale „Traktat o odchudzaniu się przy grilu” wysłałem do Gdyni na konkurs recenzencki.

Oto historia dziejów tego traktatu:

do świętości potrzeba trzech majli:

majl pierwszy:

nlg1

majl drugi:

nlg2

majl trzeci

nlg3

i dla pewności: mejl czwarty

nlg4

nachalny majl piąty

ngl5

skończyło się tak, że jakaś Pani poweiedziała, że mój interlokutor jest bardzo zajęty i że skontaktuje się ze mną telefonicznie. Fakt: Pan zadzwonił z numeru: ************** poprosił, żebym nie jechał do Gdyni, żebym się nie fatygował bo wygrała jakaś lokalna recenzentka. Pan powiedział także, że było bardzo mało recenzji, że nie było z czego wybierać – aż 6 sztuk!

To skandal – odpowiedziałem. Pan zgodził się ze mną: To skandal! – odpowiedział. I na tym skonczyła się nasza pogawędka.

Moniko, następnym razem nam się uda. Zobaczysz! Trzymaj za mnie kciuki, ściskaj za mnie udka, a ja bede ściskał kciuki za ciebie!

Pa & Pozew

Kategoria: Bez kategorii | 17 komentarzy »

Chcesz dodać coś od siebie? Musisz, kurwa, musisz!? Bo się udusisz? Wena cię gniecie? Wszystkie wpisy mogą zostać przeze mnie ocenzurowane, zmodyfikowane, zmienione a w najlepszym razie - skasowane. Jak ci to nie odpowiada, to niżej znajdziesz poradę, co zrobić

I po jakiego wała klikasz: "dodaj komentarz"? Nie rozumiesz co to znaczy: "załóż sobie stronkę i tam pisz a stąd wypierdalaj"?