’
W ramach każdej kultury literackiej, niezależnie od szerokości geograficznej, języka czy koloru skóry, funkcjonuje przynajmniej jeden słownik czyli zbiór elementów / pojęć, wraz z lakoniczną na ogół instrukcją obsługi tychże.
Literatura polska także posiada takie dzieło. Jest nim słownik Samuela Linde. Jednakże w epoce szybkiego internetu, tak odległej od prekambru prędkości modemowej 30 KB/sek., aura tego wielotomowego dzieła nieco przyblakła. W konfrontacji z google nie ma zresztą szans żaden słownik. Żaden, chyba że będzie to dzieło, które wyprzedzi swoją epokę przynajmniej o 28 parseków. Osiągnięcie takiego dystansu przeczy zasadom klasycznej fizyki, ale nie takim zasadom i nie takiej fizyki przeczyli wieszcze polscy. Otóż w roku 2006 Marcin Sendecki postanowił ogłosić drukiem dzieło podwójne – tomiczek: Z wysokości. Parcele. Tomiczek Sendeckiego stanowi wartość w sobie. Nie dlatego by zaskakiwał poziomem wrażliwości tudzież refleksji, ciekawą metaforą czy też językiem. Marcin Sendecki w tym dziele okazał się być poetyckim Kopalińskim to znaczy wykorzystał wszystkie znane mu sztampowe metafory dopełniaczowe oraz wszystkie znane mu klisze równie znanych poetyk. Wszystkie slogany polskiej poezji zawarł w dydaktycznym podręczniku do poezji pt.: Z wysokości. Parcele
Oto niektóre z nich:
krew kalecząca skronie [31 grudnia] występowanie: powszechne. sem.: INRI, krew; skroń; życie i śmierć. dod.: czasownik kaleczyć od: kolec (bolec: rap, Liroy); od: kolec (cierń: Ptaki ciernistych krzewów Richard Chamberlain gej: Jacek Dehnel : brzytwa, skaleczyć się w okamgnieniu brzytwą / odciąć coś sobie czymś [w szczególności: odciąć sobie jaja być eunuchem; biol.: wałachem]
śnieżne pługi krzyczą na postrach [ stara piosenka] występowanie: sezonowe (zima). sem.: odśnieżanie, piaskarka, łopata do śniegu; ew. jako powiedzenie: zima jak zwykle, jak co roku zaskoczyła drogowców uwaga: mało śmieszne
kilka samochodów miele szare błoto [stara piosenka] występowanie: sezonowe (zima). sem.: odśnieżenie dróg [idem]. użycie: w bajkach: mełł łoś zębem prawym piernika z domku Baby Jagi; w pismach urzędowych: wysoki sądzie, przestępcy po napadzie się zmyli [konsonans]; w poezji. ( WAŻNE: liczebnik nieokreślony: kilka posiada określona wartość metryczną /3:9/zob.: kaballah)
twarze żałobników przeglądają się w bruku [popołudnie] występowanie: z okazji pogrzeb (łac.funus, -is); zakopać coś, kiedyś, gdzieś także jako: wykopki, wykopaliska, kopanie rowów, praca, trud, klasa robotnicza, różnica klasowa ( Karol Marks, Manifest Komunistycznyrewolucyjna rola poety [ Włodzimierz Majakowski]); przeglądać się w bruku: schorzenie pospolite wśród brukarzy z min. 9. letnim stażem pracy; także: przypadłość pijaków.
słowa zwęglały się w powietrzu [rozmawiałem] występowanie: pospolite. sem.: Auschwitz komin dym problem emisji CO2 do atmosferykonferencja klimatycznaDonald Tuska + Lech Kaczyński a spór o samolot. także: nie rzucaj słów na wiatr zob: dowcipy antysemickie nt. ostatniego słowa Żyda zanim został spalony w krematorium.
plik czarnych ulotek odbierał mi głos [rozmawiałem] występowanie: środowiskowe (ulotki, reklama marketing biegany= zadyszka, milion klatek schodowych [milionliczebnikczterdzieści i cztery = Barack Hussein Obama koniec świata jako odebrania mowy/głosu: pętla hermeneutyczna; jako: Hussein Saddam Hussein terroryzm lit.: Palę Paryż.]
kurz kładzie się na próg [w czerwcu] występowanie: lokalne (
mdły zapach kostnicy wciska się do ust [w czerwcu] występowanie: środowiskowe. sc. nekrofilia gerc. filia: miłość a. miłość platoniczna Plato. Symp.: miłość dojrzałego mężczyzny do chłopca, któremu się zarost na twarzy jeszcze nie pojawił: [Symp. 233E]. sem.: wciskać coś komuś gdzieś [także jako: włazić komuś w dupę, mieć coś głęboko w dupie, seks analny]
kolejka przewraca kartki [w czerwcu] występowanie: czasookresowe ( PRL: kolejkowicz stacz [stercz, prostata, rak prostaty, choroba śmierć]; komitet kolejkowy albo: nakłady powyżej 100 tys. egzemplarzy zob.: kraina szczęśliwości Związku Literatów Polskich)
sztandary połykane przez wiatr [21 lipca] występowanie: okazjonalne. sem.: zryw patriotyczny, patriotyzm (antysemityzm: Bij żyda! albo: Ale żydzisz!ew. Nie bądź żydem. erot.: robić laskę z połykiem głębokie gardło watergate. Zob. także: Bill Clinton and Monika Lewinsky.
listki ognia obejmują zapałkę [być może] – występowanie: bajki zwł. Andersena. sem.: obejmować coś językiem; także jako: brać do buzissać, robić laskę patrz: awans w ZLP
usta powtarzają popiół [ może spotkasz] występowanie tylko tomiki wieszczów (powód straszny kicz); sem.: brak znaczeń [ możliwe znaczenie: kulturowe tzn. jako hasło: palenie tytoniu powoduje raka i choroby serca / palenie zabija]
w kaleczącym świetle….
i mógłbym milion podobnych słownikowych potworków stworzyć dla potrzeb literackiej sendecczyzny. Mógłbym definiować kolejne tuziny wymysłów wieszcza Marcina Sendeckiego, tracić na to wszystko czas i wódkę (bo bez wódki się raczej nie obędzie). Mógłbym trenować w nieskończoność na materiale, którego dostarcza Sendecki w tomiku: Z wysokości. Parcele swój kunszt posługiwania się językiem html.
A kiedy przerobiłbym kolejną tonę karasi Sendeckiego:
krwinki błota na ciemnym półpiętrze
za szybą nasiąkniętą śluzem pierwszego dnia wiosny
bezgłośnie przekrzykując psy
niechciany szelest szybkich czystych kropel
szminka tonie w ustach wilgotnego wiatru
asfalt jest miękki dotyka warg
szorstki dym przecina skórę
paznokcie dławią się szeptem
gazety żyją coraz szybciej
łuski tynku na ciele zmieniających skórę bloków
wilgotny banknot z Waryńskim drży z zimna
parcele
miasto, zepsuty mięsień
miękkie dzieci
skrzep słońca
budynki w kropli żywicy wyplutej z pociągu
….
etc.
Poczułbym się tak samo jak na początku czyli nijak. Czytając bowiem dzieła Marcina Sendeckiego nie można oprzeć się wrażeniu deżawi: że takie coś się czytało w pamiętnikach zbuntowanych licealistek, których niezgoda na świat i kulturę była wprost proporcjonalna do masy odwróconych krucyfiksów noszonych zamiast kolczyków w uszach.